Archiwum kategorii ‘Patriotyzm’

Nie wszyscy patrioci liczą się dla ojczyzny tak samo

27 kwiecień 2010

Ojczyzna to nie tylko państwo, nie tylko groby i ziemia, lecz także ludzie. Bardzo konkretni ludzie z określonymi zaletami i wadami. Czasami zachowujący się heroicznie, a czasami tchórzący, czasami mądrzy, arcymądrzy, a czasami mali i głupi. Moja ojczyzna to słuchacze Radia Maryja i polscy liberałowie, polscy libertyni i purytanie, polscy nihiliści i entuzjaści… Wybaczam im trochę więcej niż innym narodom, ich sukcesy bardziej mnie cieszą niż obywateli Rosji, Niemiec, Francji… To oni w moich marzeniach są solą ziemi i pępkiem świata. 

(więcej…)

Powstanie Warszawskie to była piękna sprawa

25 luty 2010

Czesław Miłosz uważał, że motywacje młodzieży warszawskiej w 1944 r., były chybione, nie na miarę dwudziestego wieku. Jakże się mylił !!! (więcej…)

Niech żyją mohery !

8 listopad 2009

Pokrywa nas politura nowoczesności, otwartości, niektórych nawet europejskości, lecz gdzieś w głębi czai się jeszcze nieufność. Ciągle jeszcze patrzymy Europie na ręce, nie dowierzając, że tym razem ma wobec nas tylko szczere intencje.

Dlatego walka z radiem Maryja, telewizją Trwam to w sumie walka  z własną rodziną i znajomymi. Każdy liberał ma zapewne wśród bliższych lub dalszych krewnych sympatyka tych mediów. Jedna z moich ciotek to radiomaryjna fanatyczka, a przy tym,  dobry człowiek.

Czy ktoś, komu odpowiada język nienawiści, może być dobrym człowiekiem ? Okazuje się, że tak. Trzeba przy tym podkreślić, że ich nienawiść do obcych nie ma już tak zoologicznego charakteru, jak na przykład w Dwudziestoleciu. Ci ludzie czują się zdradzeni i oszukani, pragną „naszej” Polski, ale nie zamierzają walczyć o tę „naszość” z nożem w zębach, ich postulaty nie wykraczają poza sferę tzw. dbałości o interes narodowy, który ich zdaniem sprowadza się do uprawiania gospodarczego i kulturalnego nacjonalizmu.

(więcej…)

Emigracja pożera polskie serca

15 wrzesień 2009

- Emigracja pożera serca - powiedział jeden z Polskich żołnierzy II Korpusu, który wraz z liczną grupą swoich towarzyszy broni trafił z Anglii do Australii. Australia powinna być wymarzonym krajem dla polskich emigrantów. Wszak pod względem wykształcenia i obycia nasi chłopcy przewyższali znacznie przeciętnych Australijczyków, których kraj w latach powojennych ciągle potrzebował pracowitych i przedsiębiorczych ludzi.

Cały wysiłek Polaków nie został jednak skierowany na „podbój” nowego kraju, lecz przede wszystkim na budowę Polski w Australii. Najpierw przez wiele lat żyli na walizkach w oczekiwaniu na III wojnę światową  Wierzyli, że w razie jej wybuchu znowu staną się ojczyźnie potrzebni. Żyli nadzieją powrotu w glorii i chwały, jako pogromcy Sowietów. Gdy te nadzieje - ok. roku 1953 - zawiodły, zaczęli się urządzać w Australii na stałe. Ale z poważnymi oporami.

(więcej…)

Najpierw ludzkość, potem polskość

8 wrzesień 2009

W wielu naszych kręgach nadal obowiązuje jeszcze patriotyzm na miarę młodego Żeromskiego.

Jednym z głównych problemów pisarza za młodu, był problemem starym jak świat:  bezideowość. A raczej sceptycyzm wobec wszelkiej ideologii i religii. Wybierając ojczyznę jako główny przedmiot swej adoracji poszedł na skróty, postawił na polski grajdołek, na swojskość, sielskość, na ciepełko w objęciach matki, na raj utracony, który wskrzeszał z uporem maniaka, wzbogacając go jedynie o kwestie społeczne, które próbował rozwiązywać marzycielskimi metodami. Był w istocie kustoszem polski szlacheckiej. Nienawidził szlachty, ale nie był w stanie bez niej żyć. Co innego jest kochać lud deklaratywnie i płakać rzęsistymi łzami z powodu jego niedoli, a co innego przestawać z nim na co dzień.

(więcej…)


Subskrypcja
RSS